środa, 2 października 2013

Witaj październiku


Zaczęło się! Na ulicach widzę coraz więcej kolorowych liści a poranna temperatura wynosi od 2 do 5 stopni. Wyjęłam z szafy ogromny, ciepły szalik i kilka innych rzeczy. W moim pokoju unosi się słodki zapach wosków Yankee Candle. Stwierdzam, że jestem gotowa na zimne dni!
Jeszcze tylko wyleczę mojego Ukochanego z przeziębienia i będzie pięknie :)

Na jutro szykuję recenzję odżywki do włosów Yves Rocher.

Jak znosicie pierwsze zimne dni? 



10 komentarzy:

  1. Dla mnie to czas marznących stóp i dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie przerazaja tylko te temperatury

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się jeszcze nie przyzwyczaiłam, że jest tak zimno :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie to zimno za szybko przychodzi, mogłoby być jeszcze ciepło...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zimne poranki to chyba najsłabsza strona jesieni, podczas porannego joggingu odmrażam sobie palce :c
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  6. ja już się oswoiłam z nadchodzącym chłodem :) ale wolę wiosnę :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Od października robi się coraz zimniej, grr! Uwielbiam upały po 35 stopni więc jesień nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. zimne poranki mnie dobijają :<

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)