facebook instagram
Copyrights © 2013 Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Home
  • Kategorie
    • Paznokcie
    • Włosy
  • O mnie
  • Kontakt

Pielęgnacja, włosy, kosmetyki


Moja skóra twarzy nie należy do idealnych. Jest mieszana, ale idzie bardziej w kierunku tłustej. Wypryski pojawiają się raz na jakiś czas, ale jak to tłusta, wiecznie zapchana cera, mam problem z zaskórnikami...
Potrzebowałam więc lekkiego kremu, który jednocześnie mocno nawilży skórę no a przy tym nie pozostawi jej świecącej.

Tak, mam tłustą cerę i zamiast jej wysuszać - nawilżam ile wlezie. Nasza skóra dąży do równowagi. Jeśli moja wydziela za dużo sebum wewnątrz, a ja będę wysuszać ją od zewnątrz, będzie produkowała go jeszcze więcej, więc to nie ma sensu. U mnie nawilżanie to strzał w dziesiątkę. Oczywiście moja skóra nie stała się nagle normalna, ale widzę, że zaczęła się "uspokajać" i porównując to do mojej wcześniejszej pielęgnacji, która polegała na wysuszaniu tonikami z alkoholem itp., różnica jest ogromna. Wtedy świeciłam się jak kula dyskotekowa :P Teraz jest o niebo lepiej! 

Do rzeczy... Od początku roku szukałam kremu, który nie zawiera parafiny. Od zawsze używałam kremów Nivea, ale w końcu się ocknęłam i zauważyłam jak bardzo zapychają mi skórę. Pierwszym kremem był produkt od Eveline, który ukrył ją na drugim miejscu w składzie pod nazwą "mineral oil", a na opakowaniu napisane jest "bez parafiny". Głupia dałam się nabrać.. Po tym incydencie zaczęłam przeszukiwać internet, żeby znaleźć odpowiedni krem i udało się. Odkryłam Cetaphil i przy najbliższej okazji kupiłam go.

Więc co my tu mamy...

Cetaphil MD Dermoprotektor, balsam do twarzy i ciała do skóry wrażliwej lub suchej.

OPAKOWANIE Balsam jest umieszczony w "buteleczce" o pojemności 250 ml. Poręczna z łatwym i solidnym zamknięciem. Samo opakowanie może po jakimś czasie zapadać się do środka, ale nie jest to dla mnie wada.

ZAPACH Nie ma zapachu i jest to moim zdaniem duży plus. Nie ma nawet lekkiej woni kremu. 

DOSTĘPNOŚĆ Możemy go dostać jedynie w aptekach w cenie 30-36 zł. 

SKŁAD Bardzo delikatny, bez drażniących substancji i środków zapachowych oraz bez parafiny. Zawiera duże stężenie gliceryny (wiąże wodę w skórze), olej z orzechów makadamia (dostarcza nienasycone kwasy tłuszczowe), pantenol (łagodzi podrażnienia i ułatwia regenerację naskórka) oraz składnik antybakteryjny.

DZIAŁANIE Intensywnie nawilża skórę, pomaga zachować naturalną barierę ochronną naskórka, wygładza i zmiękcza skórę, zapobiega powstawaniu wyprysków, ułatwia wchłanianie leków miejscowych, wspomaga leczenie trądziku, atopowego zapalenia skóry i łuszczycy.

OCENA 5/5
Dla mnie jest to idealny krem. Doskonale pielęgnuje moją dosyć trudną cerę. Nie zapycha, dzięki czemu odkąd go używam mam mniej problemów z zaskórnikami i wypryskami. Suche skórki w okolicy nosa i ust przestały istnieć. Szybko się wchłania i nie zostawia "świecącej" warstwy na twarzy. Dobrze sprawdza się pod podkładem. Jest bardzo wydajny! Niewielka ilość starcza na dokładne rozsmarowanie po całej twarzy. Świetnie nawilża inne, suche części ciała takie jak łokcie, czy w moim przypadku dłonie. Jest bardzo delikatny i lekki. Daje uczucie miękkiej, zdrowej skóry. W moim przypadku sprawdził się świetnie.






14:10 25 komentarze
Dzisiaj przychodzę do Was jedynie z paroma inspirującymi obrazkami. Wszystko jest chyba przeciwko mnie! Najpierw 3 tygodnie choroby a teraz sąsiad ma remont i od wtorku nie mam gazu!! Czyli nie mogę nic ugotować ani umyć się w ciepłej wodzie. Znaczy się mogę, ale w misce i wodzie zagotowanej w czajniku... To się oczywiście równa minimalnej pielęgnacji włosów. Znów nie mogę ich olejować ani nakładać czegoś, co wymaga więcej pracy... Kiedy to się skończy?! W poniedziałek mają przyjechać z gazowni... mieli już w czwartek.. piątek... dzisiaj.. ale mają być jednak w poniedziałek... :)


Taki brzuch chciałabym mieć, I BĘDĘ - postanowione.

Świetna pupa!

Boskie włosy. Moja wymarzona długość.




Coś pięknego :)

Kocham kwaśne żelki!!

Pierwszy, który kiedyś sobie zrobię.

21:24 17 komentarze





Witam Was w końcu zdrowa, choć jeszcze trochę słaba. Tubka mojego peelingu zaczyna dobiegać końca, więc przyszedł czas na recenzję :)

Mój Garnier po kilku latach zaczął mi się nudzić. Chciałam więc sprawdzić, czy coś o łagodniejszym składzie równie dobrze poradzi sobie z moją twarzą. W Rossmanie wybór był jak wiadomo ogromny. Szukałam oczywiście czegoś w niskiej cenie i znalazłam ciekawy produkt z firmy Synergen.

Jest to Peeling do skóry wrażliwej. Według producenta należy stosować go dwa razy dziennie. Ja częściej używałam go tylko raz, ale się starałam.









Synergen sweet touch. Peeling do codziennego stosowania do skóry wrażliwej.

OPAKOWANIE Produkt dostajemy w bardzo wygodnej tubce o pojemności 150 ml. Dobrze sprawdza się pod prysznicem. Zamknięcie jest wykonane solidnie i nie ma mowy o samoistnym otwarciu i wylaniu się peelingu.

ZAPACH Kojarzy mi się z malinowym syropem z dzieciństwa. Sztuczny i niezbyt przyjemny, ale niestety dość intensywny. Czuć go podczas mycia twarzy i chwilę po skończeniu. Nie uważam jednak, aby to był minus. Niektórym się spodoba - innym nie.

DOSTĘPNOŚĆ Jedynie w drogeriach Rossman w cenie ok. 10 zł.

SKŁAD Nie zawiera mydła i parabenów. Zawiera ekstrakty z malin, marakui i oczaru - tyle od producenta. Woda, Gliceryna, Karbomer, Cocamidopropyl Betaine, Glyceryl Oleate, Olej ze słodkich migdałów, Polietylen, Coco-Glucoside, Disodium cocoyl glutamate, Fenoksyetanol, Wodorotlenek sodu, Chlorek sodu, Perfumy - tyle z początku składu.

DZIAŁANIE Producent twierdzi, że pomaga zapobiegać powstawaniu trądziku i tu muszę się zgodzić. Regularnie używany ograniczył powstawanie przykrych niespodzianek. Dodatkowo dobrze oczyszcza twarz z martwego naskórka i odświeża. Po umyciu nie mam wrażenia napiętej skóry a pory są widocznie oczyszczone.

OCENA 5-/5
Brak zastrzeżeń. Minus za zapach, który mi nie przypadł do gustu.


Na pewno jest bardzo pozytywnie zaskoczona. Kupiłam go jedynie w celu przetestowania i z ciekawości. Miałam do niego jakieś mieszane uczucia. Bałam się, że pojawi się po nim jakiś wysyp albo nie poradzi sobie z martwym naskórkiem, a tu taka niespodzianka. Zero podrażnień, zaczerwienień i innych negatywnych efektów.
Za niską cenę (często dodatkowo w promocji) otrzymałam bardzo dobry i skuteczny peeling.
Wygląda na to, że to on będzie teraz moim ulubieńcem :)









18:04 17 komentarze
Dziewczyny wybaczcie mi moją nieobecność tu i na Waszych blogach, ale ZNÓW JESTEM CHORA. Ospa się skończyła, wyszłam w poniedziałek do ludzi i wróciłam z wysoką gorączką. Wczoraj lekarz poinformował mnie, że mam anginę ropną... Jestem załamana. Dwie choroby pod rząd to razem trzy tygodnie w domu... Nie mam już kompletnie sił, jestem wykończona. Ciągle mam gorączkę 38-39 stopni, która zbita szybko wraca z powrotem, i nie mogę nic przełykać ani za dużo mówić.
Cóż... postaram się jak najszybciej odrobić zaległości w blogowaniu, a Wam życzę przede wszystkim dużo zdrowia i słońca :)
Buziaki!


21:53 13 komentarze



Przeczytałam ostatnio na kilku blogach posty dotyczące trzydziestodniowego wyzwania. Chodzi o cały miesiąc robienia przysiadów. Od razu postanowiłam wziąć się do roboty i dwa dni już za mną. 
Poniżej przedstawiam Wam plan i zachęcam do poprawienia wyglądu swojej pupy :)












Może to wyglądać trochę męcząco, ale czego się nie robi dla ładnego ciała i zazdrosnego wzroku koleżanek :P



A tutaj trochę lżejsza wersja dla osób w słabszej kondycji. 


Myślę, że to całkiem ciekawa opcja. Delikatne wyrzeźbienie dolnych partii ciała doda nam pewności siebie latem, kiedy będziemy chodzić w krótkich spodenkach i spódniczkach.  
Warto poświęcić kilka minut dziennie, ale nie zapominajcie o rozgrzewce i prawidłowej postawie podczas wykonywania przysiadów (nogi na szerokość barków, proste plecy)!
21:35 34 komentarze
Nowsze Posty
Starsze Posty

O mnie

About Me


Mam na imię Ola. Założyłam tego bloga w 2013 roku, aby udokumentować powrót moich włosów do zdrowia i dzielić się z Wami spostrzeżeniami na temat ich pielęgnacji. Dziś jest to babski blog o wszystkim. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie. Zapraszam ♥

Obserwatorzy

Archiwum

  • ▼  2018 (1)
    • ▼  kwietnia (1)
      • Aktualizacja włosowa kwiecień 2018
  • ►  2017 (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (4)
    • ►  października (1)
    • ►  lutego (3)
  • ►  2014 (96)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (10)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (12)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (14)
  • ►  2013 (128)
    • ►  grudnia (13)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (10)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (11)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (9)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (14)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (6)
FOLLOW ME @INSTAGRAM

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates