Chciałam jak najszybciej pokazać Wam lakiery, więc do dzieła. Jako pierwszy na paznokciach zawitał brokatowy MIYO. Jest to numer 90, twister. Dla mnie na żywo bordowo-fioletowo-złoty. Kupiłam go s Super-Pharm za 5,49 zł.
Brokatu używam tylko na pojedyncze paznokcie, ale tutaj pomalowałam wszystkie, żeby lepiej było go widać. Zdjęcia są zrobione w różnych światłach, żebyście mogły dobrze wyobrazić sobie ten kolor :)
Konsystencja jest, powiedziałabym, idealna. Nie jest to lakier ani za gęsty, ani za rzadki. Dobrze się go rozprowadza, nie ma z tym żadnych trudności. Nie powstają smugi i nie pojawiają się bąbelki powietrza.
Pędzelek jest wygodny i wystarczająco precyzyjny.
Dwie warstwy wystarczają do dokładnego pokrycia płytki.
Schnie całkiem szybko, nie trzeba na to długo czekać. Według mnie jest to taka typowa długość schnięcia.
Miałam go na paznokciach tylko 2 i pół dnia, ale od pomalowania do zmycia był ciągle w idealnym stanie, więc wydaje się trwały. Nie zauważyłam żadnych odprysków, nie zaczął schodzić - nic się nie zmieniło.
Kolor jest wyrazisty a brokat nie jest wyczuwalny na paznokciu. Podczas zmywania nie zabarwił mi skórek ani palców, nie rozmazywał się. Niewyczuwalny brokat też nie był problemem.
Miałyście już lakiery MIYO? Jak się spisywały?