facebook instagram
Copyrights © 2013 Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Home
  • Kategorie
    • Paznokcie
    • Włosy
  • O mnie
  • Kontakt

Pielęgnacja, włosy, kosmetyki

Hej, dzisiaj chcę Wam pokazać jak na paznokciach prezentuje się lakier hybrdowy NeoNail Cepheus. Lakierów tego typu używam bez przerwy od ponad dwóch lat i nie wyobrażam sobie już malowania paznokci w inny sposób. Jest to dla mnie ogromne ułatwienie i komfort. Zmieniam kolor co dwa tygodnie, a w międzyczasie nie mam żadnych odprysków. Idealnie :)

Kolor Cepheus kojarzy mi się z nocnym niebem pełnym gwiazd. Jest to ciemny granat pełny srebrnego i niebieskiego brokatu. Same spójrzcie...

























Paznokcie na zdjęciu mam przedłużone również produktem z firmy NeoNail, o którym pojawi się osobny post.

Lubicie brokatowe paznokcie? Ja ostatnio stałam się ich wielką fanką. Cepheus jest właśnie takim lakierem, ale jednocześnie jest bardzo subtelny i to mnie w nim urzekło. Świetnie pasuje na codzień jak i przy wieczornych stylizacjach.
Usuwanie go nie stanowi większego problemu niż ściąganie zwykłej hybrydy, za co ma u mnie duży plus.
17:04 10 komentarze
Jesień zbliża się do nas coraz większymi krokami. W moim mieście robi się coraz chłodniej, upały odeszły już na dobre. Pogoda coraz częściej płata figle w postaci deszczu i silnego wiatru, więc i ochota na żywe, kolorowe paznokcie przemija. Ja jestem zwolenniczką dopasowywania koloru paznokci do pory roku lub okazji. Zebrałam kilka inspiracji, które uznałam za idealne na jesień i skleiłam je w jedno zdjęcie. Na pewno muszę zaopatrzyć się w kolor zgaszonej śliwki, który możecie zobaczyć na pierwszym zdjęciu. Jestem nim zauroczona :) A jak to jest u Was z malowaniem paznokci? Czy tak jak ja, dopasowujecie manicure do pory roku?


21:44 10 komentarze
Lubię czytać, a raczej oglądać posty o lakierach do paznokci, bo mogę wtedy zobaczyć jak prezentuje się dany odcień i jeśli mi się spodoba, pójść go kupić. Sama również bardzo lubię pokazywać Wam różne lakiery, bo uważam to za przydatne. Dlatego też dziś zaprezentuję Wam przyjemny, morski lakier z Wibo. Jest to odcień o numerze 547. Przyznam, że chciałam coś bardziej turkusowego, ale na żadnej półce nie znalazłam zadowalającego mnie odcienia. Dopiero Wibo zaproponował coś w ten deseń i wzięłam :) 


Kosztował mnie on całe 5,99 zł. Tanio jak to na Wibo przystało. Jednak często tanie lakiery nie są zbyt dobrej jakości. Czy i tym razem tak było? Nie do końca. Ma on swoje plusy i minusy, ale za tą cenę i tak nie jest źle. Bardzo podoba mi się w nim pędzelek, dla mnie jest średniej wielkości i dobrze mi się nim maluje paznokieć, natomiast trzymanie go to istna katorga. Kwadratowa nakrętka jest naprawdę złym pomysłem. Krycie jest normalne, czyli przy dwóch warstwach mamy wszystko idealnie pokryte. Schnie zdecydowanie dłużej niż inne moje lakiery. Odpryskuje trzeciego dnia, ale jest to naprawdę malutki, niezauważalny ubytek.



10:00 17 komentarze
W ostatnim poście zakupowym pokazałam Wam lawendowy lakier do paznokci. Dziś zaprezentuję go na paznokciach. Ma naprawdę piękny odcień, który latem idealnie komponuje się z opaloną skórą i białą koszulką. Noszę go cały czas od momentu kupienie. Absolutnie podbił moje serce :)


Jest to lakier Golden Rose Rich Color nr 38. To mój pierwszy lakier z tej serii i muszę przyznać, że na pewno nie ostatni. Bardzo podoba mi się w nim duży, wygodny pędzelek. Mimo swojego rozmiaru jest precyzyjny a malowanie paznokci jest bardzo wygodne. Konsystencja lakieru również mnie zadowala. Nie jest ani zbyt wodnisty, ani zbyt gęsty. Nie zostawia smug, ładnie kryje już za pierwszym razem, ale i tak zawsze stawiam na dwie, bezpieczne warstwy. Myślę, że wysycha całkiem szybko w porównaniu do innych lakierów. Nie narzekam.

Tutaj małe porównanie z moim poprzednim ulubieńcem, czyli Rimmel 60 seconds Pillow Talk. Niby podobne, ale jednak różnica jest ogromna. Ostatnio bardzo polubiłam wszelkie odcienie niebieskiego. W te upały przypominają mi trochę o chłodzie :)


10:00 17 komentarze
Jakiś czas temu będąc w Rossmanie wpadła mi w oko baza pod lakier z Maybelline. Do tej pory moją bazą były wszelkiego rodzaju odżywki, które jednak były tylko odżywkami. Zachciało mi się przetestować coś, co nie tylko ochroni moje paznokcie, ale i zwiększy trwałość lakieru. Tak oto do mojej niemałej kolekcji trafił Maybelline Manicure Express.



Nie ma się tu co za bardzo rozpisywać. Produkt albo się sprawdza, albo nie, ale mimo wszystko opowiem o szczegółach. Buteleczka o pojemności 10 ml jest zgrabna a pędzelek wygodnie trzyma się w ręce. Nie ma też problemu z odkręcaniem, jak to czasem bywa. Co do samego pędzelka, jest on malutki, ale bardzo dobrze rozprowadza produkt. Konsystencja tej bazy jest całkiem rzadka, ale natychmiast się wchłania pozostawiając na paznokciu leciutką, niezauważalną warstwę.
Teraz najważniejsze - działanie. Jeśli mam być szczera, to nie oczekiwałam od tego produktu za dużo. Myślałam "baza jak baza, tania, to pewnie słaba". Przyznam, że miło się rozczarowałam, ponieważ spokojnie przedłuża trwałość lakieru aż do tygodnia, gdzie bez takiego produktu lakier zwykle utrzymuje mi się maksymalnie przez 3 dni.
Przyjemnymi plusami są też nieduża cena i łatwa dostępność. Myślę, że warto mieć taką bazę między swoimi lakierami :)

Używacie baz pod lakiery? Co sądzicie na ten temat?
13:00 7 komentarze

Jakiś czas temu w centrum handlowym w moim mieście pojawiła się wysepka o nazwie "Manicure Express". Zainteresowałam się tym zjawiskiem i zagłębiłam w temat :) Stoiska te są autoryzowanymi salonami OPI i używa się tam tylko ich firmowych produktów.
Cała koncepcja polega na tym, że nie musisz umawiać się do kosmetyczki kilka dni wcześniej. Wystarczy że podejdziesz do wysepki, usiądziesz, powiesz co chcesz zrobić z pazurkami i zostaniesz obsłużona. Panowie również mogą zrobić sobie męski manicure.

Nie jest to post sponsorowany, ani nie dostaniecie na koniec zniżki na zabieg. Chcę po prostu opisać moje doświadczenie związane z tym salonikiem.

Zacznę może od tego, że na wysepce zawsze jest 5 (lub 6, nie pamiętam) manicurzystek. Moim zdaniem to sporo i prawie zawsze możemy trafić na wolne siedzenie i rozpocząć manicure bez umawiania się. Panie, które tam obsługują są bardzo miłe, sympatyczne i przyjemnie się z nimi rozmawia. Chętnie dzielą się informacjami i służą poradą :)
Ceny nie są specjalnie wysokie. Są raczej standardowe. Możecie zobaczyć jest TU, wybierzcie najbliższe miasto i sprawdźcie.

Jeśli chodzi o samo wykonanie, ja miałam robiony manicure + lakierowanie. Pani ładnie wycięła mi skórki, wypiłowała i pomalowała paznokcie. Wszystko zostało zrobione równo i precyzyjnie. Na koniec otrzymałam krótki masaż dłoni pięknie pachnącym kremem.
Jestem bardzo zadowolona, bo sama maluje sobie paznokcie krzywo i zaraz je zmywam, bo nie mogę na nie patrzeć.
Co z trwałością? Na moich paznokciach lakier trzyma się już 7 dni bez żadnych odprysków i póki co nie zapowiada się, żeby coś miało się popsuć. Widać jedynie, że paznokcie urosły i zrobił się mały odstęp między skórą a początkiem lakieru. Zmyję je pewnie tylko z tego powodu, bo przestaje to ładnie wyglądać i bo zaczęły mi się już nudzić :)

Sama nie umiem pielęgnować i malować swoich pazurków i na pewno będę chodzić do tego saloniku regularnie. 15 zł raz na ok. 2 tygodnie to niedużo, a ładnie pomalowane paznokcie wyglądają schludnie i od razu czuję się lepiej :)
Dla mnie Manicure Express to świetna opcja, ponieważ nie lubię umawiać się i czekać na wizytę.

Korzystałyście już w tej usługi? Co o tym sądzicie? Ja zdecydowanie ją polecam.





12:00 5 komentarze
Starsze Posty

O mnie

About Me


Mam na imię Ola. Założyłam tego bloga w 2013 roku, aby udokumentować powrót moich włosów do zdrowia i dzielić się z Wami spostrzeżeniami na temat ich pielęgnacji. Dziś jest to babski blog o wszystkim. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie. Zapraszam ♥

Obserwatorzy

Archiwum

  • ▼  2018 (1)
    • ▼  kwietnia (1)
      • Aktualizacja włosowa kwiecień 2018
  • ►  2017 (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (4)
    • ►  października (1)
    • ►  lutego (3)
  • ►  2014 (96)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (10)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (12)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (14)
  • ►  2013 (128)
    • ►  grudnia (13)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (10)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (11)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (9)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (14)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (6)
FOLLOW ME @INSTAGRAM

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates