facebook instagram
Copyrights © 2013 Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Home
  • Kategorie
    • Paznokcie
    • Włosy
  • O mnie
  • Kontakt

Pielęgnacja, włosy, kosmetyki


Jak wiecie, od 30 października testuję kurację Seboradin Niger. Wraz z wykończeniem szamponu nadszedł czas na recenzje.

Do rzeczy. Testy rozpoczęłam ponad miesiąc temu. Odstawiłam wszystko na rzecz kuracji Niger. Codziennie używałam szamponu, balsamu i lotionu. Pokrótce opiszę każdy produkt z osobna a na koniec podsumuję całość.

Szampon Seboradin Niger. Zacznę od podstaw, czyli opakowania. Jest ono proste i schludne - takie, jak lubię najbardziej. Buteleczka jest świetna - ani zbyt miękka, ani twarda. Otwarcie solidne, ale nie sprawiające problemu. Całość dobrze sprawdza się pod prysznicem, kiedy mamy mokre dłonie. Z całej kuracji szampon był najmniej wydajny i skończył się najszybciej, mimo, że konsystencja nie jest ani zbyt wodnista, ani zbyt gęsta. Absolutnie nie można stosować go solo, ponieważ możemy mieć duży problem z rozczesaniem włosów. Konieczny jest balsam zalecany do kompletu, lub chociaż jakakolwiek inna odżywka. Zapach jest mocny i intensywny. Nie każdemu może przypaść do gustu, ale na szczęście nie utrzymuje się długo na włosach. Ogólnie szampon nie wywołał podrażnień ani nie uczulił. Dokładnie domywa skórę głowy i pozostawia uczucie świeżości. Po umyciu moje włosy były lśniące, miękkie i gładkie. Średnio zmniejszył przetłuszczanie się skóry głowy.





Balsam Seboradin Niger. Nakładałam go na długość od ucha w dół po uprzednim umyciu włosów szamponem. Jest znacznie wydajniejszy od szamponu i ma gęstszą konsystencję. Zapach jest tak samo mocny i intensywny jak w przypadku szamponu. Balsam ten sprawia, że włosy stają się miękkie i zdecydowanie ułatwia ich rozczesywanie. Jeszcze kiedy są mokre widać, że nabrały zdrowego połysku. Po wyschnięciu stają się lśniące, gładkie, miękkie i zdecydowanie odżywione.











Lotion Seboradin Niger. Używałam go po każdym umyciu włosów na skórę głowy i całą ich długość. Jest to najbardziej wydajny produkt spośród całej kuracji. Zużycie po ponad miesiącu jest niewielkie. Opakowanie jak u poprzedników - wygodne i solidne. Nie trzeba stosować dużo produktu, ponieważ rozpyla się go całkiem sporo. Zapach jest mocny i intensywny - typowy dla tej kuracji, ale, jak już wyżej wspomniałam, nie utrzymuje się na włosach. Produkt nie obciążył włosów ani po zastosowaniu na mokro, ani na sucho. W drugim przypadku nawet bardzo fajnie odświeżył włosy.












Ogólne efekty: Po pierwsze - zauważyłam całkiem sporo baby hair, z czego jestem naprawdę zadowolona, bo oznacza to, że kuracja ta ożywiła moje cebulki. Wszystkie te produkty zdecydowanie przyczyniły się do wzrostu i pobudzenia moich włosów. Po drugie - wypadanie zostało ograniczone do minimum. Właściwie wypadały mi może 1-2 włosy pod prysznicem. Zawiodłam się trochę w kwestii zmniejszenia łojotoku, ale jestem przyzwyczajona że praktycznie żaden produkt nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Przynajmniej u mnie. O łagodzeniu podrażnień nie mogę się wypowiedzieć, bo nie miałam takiego problemu.
Jestem bardzo zadowolona z tej kuracji i efektów jakie przyniosła. Włosy odżyły i są w lepszym stanie. Zdecydowanie jest ona godna polecenia!

Jeśli któraś z Was chce wygrać taką, lub inną kurację Seboradin, zapraszam do wzięcia udziału w konkursie. Śpieszcie się, bo trwa tylko do 26 grudnia! Szanse są duże, bo zgłosiło się mało osób.
23:06 16 komentarze

Z przyjemnością informuję Was, że nawiązałam współpracę z firmą Inter Fragrances, która znana jest z kuracji Seboradin, w ramach której mogłam wybrać jedną z nich do przetestowania. Padło na Seboradin Niger.

Wskazania kuracji:
Włosy przetłuszczające się, osłabione lub wypadające. Pielęgnacja włosów i skóry głowy w przypadku ŁZS, łuszczycy i łupieżu. Dla kobiet i mężczyzn.

Jest to więc coś idealnego dla moich włosów. Przetłuszczanie i tłusty łupież to moja zmora. Dodatkowo fajnie będzie powstrzymać jesienne wypadanie.

Działanie i efekt:
Zawiera wyciąg z czarnej rzodkwi bogaty w związki siarki, witaminy oraz mikroelementy, które zapobiegają przetłuszczaniu się włosów, regulują pracę gruczołów łojowych oraz dostarczają niezbędnych składników odżywczych wzmacniając cebulki włosów. Wyciąg ze skrzypu polnego jest bogatym źródłem krzemu - zwiększa odporność na grzybicę i zakażenia bakteryjne. Ekstrakt z ziela dziurawca łagodzi podrażnienia skóry głowy, eliminuje swędzenie, działa uspokajająco na wieniec układu nerwowego, regulując pracę gruczołów łojowych. Gliceryna intensywnie nawilża, wygładza włosy i ułatwia ich rozczesywanie. Tartak poprawia ukrwienie skóry głowy i powstrzymuje wypadanie włosów. Tymol działa antybakteryjnie. Włosy są wzmocnione, odżywione, nawilżone i mniej się przetłuszczają, odzyskują zdrowie i piękny wygląd.

Dziś użyłam swojego zestawu po raz pierwszy i byłam pozytywnie zaskoczona. Jak tylko wykończę produkty, napiszę na ten temat sporą recenzję.

Moja współpraca ma też plusy dla Was, dziewczyny :) Za jakiś czas możecie spodziewać się rozdania, którego sponsorem nagród będzie Seboradin!


15:14 14 komentarze
Starsze Posty

O mnie

About Me


Mam na imię Ola. Założyłam tego bloga w 2013 roku, aby udokumentować powrót moich włosów do zdrowia i dzielić się z Wami spostrzeżeniami na temat ich pielęgnacji. Dziś jest to babski blog o wszystkim. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie. Zapraszam ♥

Obserwatorzy

Archiwum

  • ▼  2018 (1)
    • ▼  kwietnia (1)
      • Aktualizacja włosowa kwiecień 2018
  • ►  2017 (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (4)
    • ►  października (1)
    • ►  lutego (3)
  • ►  2014 (96)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (10)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (12)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (14)
  • ►  2013 (128)
    • ►  grudnia (13)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (10)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (11)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (9)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (14)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (6)
FOLLOW ME @INSTAGRAM

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates