1. Chwilę przed wyjściem na pokaz fajerwerków Pyromagic. 2. Deszczowy, wręcz ulewny dzień. 3. Smak dzieciństwa - Dumle. Zawsze będą najlepszymi cukierkami. 4. Kotełe śpi w szafie. To jedna z jego ulubionych miejscówek na drzemkę. 5. W końcu zakwitł nam słonecznik. Jeszcze trochę i będziemy się nim zajadać :) 6. Selfie! Na ustach różowa Babylips. Moim zdaniem wygląda przyjemnie :)
1/2/3. Kilka fotek z pokazu fajerwerków. Było niesamowicie! Efekty dźwiękowe i wizualne były idealnie ze sobą zgrane, co dało niemałe widowisko.
1. Stylowe selfie w lustrze to podstawa :P 2. Małe zmiany zawsze są dobre. Odświeżyliśmy pokój jasnym kolorem. Wygląda teraz o niebo lepiej. 3. Kolejnym elementem zmian jest nowy, baaardzo puszysty, dywan. Możemy leżeć na nim cały czas :) Od dawna taki chciałam. Cieszę się z jego zakupu. Sprawia, że wnętrze jest cieplejsze i bardziej przytulne.




