facebook instagram
Copyrights © 2013 Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Home
  • Kategorie
    • Paznokcie
    • Włosy
  • O mnie
  • Kontakt

Pielęgnacja, włosy, kosmetyki


Uwielbiam woski Yankee Candle! Różnorodność zapachów, ich idealne odwzorowanie oraz intensywność. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim dobrymi produktami tego typu. Wystarczy niewielka ilość wsadzona do podgrzewacza a już po chwili w całym domu unosi się piękny zapach.

Jeśli są tu jakieś Szczecinianki, woski kupiłam na ulicy Wojska Polskiego 10 w Starej Mydlarni. Jeden kosztował mnie 9 zł. Dodatkowo kupiłam też małą świeczkę YC o zapachu Key Lime w TK Maxx, której zapomniałam uwiecznić na zdjęciu, w cenie 22 zł.
Stara Mydlarnia to od dziś jeden ze sklepów, które będę regularnie odwiedzać :)





15:52 28 komentarze
Coś mnie wczoraj podkusiło i stało się! Poszłam do fryzjera. Ścięłam znaczną część odrostu, bo nie mogłam już wytrzymać. Zniszczone włosy okropnie się puszyły a na dworze wyglądały jak smętne strąki. Nie mogłam przez to nosić ich rozpuszczonych. Teraz znaczna większość włosów jest naturalna i całkiem zdrowa. Mogą teraz rosnąć do woli!

Ale... czy jestem zadowolona?
Poszłam do salonu "Beverly Hills", a przydzielona mi fryzjerka okazała się katem. Kobieta z blond irokezem i nieprzyjemnym wyrazem twarzy już podczas mycia pokazała mi, że będzie źle. Babsko (no przepraszam bardzo...) mało nie wyrwało mi włosów. Ciągnęła je tak mocno, że czułam jak napina mi się cała twarz. Tarła tak mocno, że cała linia włosów była czerwona. Poprosiłam o lekkiego boba zakrywającego szyję. Panią poniosło o dobre 10 centymetrów. Nie mogę nawet zrobić kitki albo warkocza.  Bez pytania również przycięła mi grzywkę.
Suszenie było chyba najgorszą częścią tej wizyty. Wielka metalowa szczota, gorące powietrze i suszenie POD WŁOS. Na głowie miałam busz, a włosy były matowe i nieprzyjemne w dotyku. Nie muszę chyba dodawać, że szczota tak podrażniła mi skórę głowy, że do końca dnia bolały mnie cebulki.

Po wyjściu z salonu popłakałam się. To była moja ostatnia w życiu wizyta u fryzjera. Wole polegać sama na sobie. Teraz z resztą i tak czeka mnie tylko podcinanie końcówek, bo mogę spokojnie zapuszczać naturalne włosy.

Potrzebuję teraz pomocy. Jak skutecznie przyspieszyć porost włosów? Jantar już za mną, a CP źle wpłynęło na stan mojej skóry. Pomóżcie mi dziewczyny :(


22:16 36 komentarze
Dziewczyny! Dzisiaj przychodzę do Was z nietypową notką. Zaburzenia odżywiania to poważny problem, który może prowadzić do wyniszczenia organizmu. Jest to niestety również problem, który dotyczy coraz większej liczby osób w każdym wieku. Ważnym jest, aby pomóc osobom dotkniętym tą chorobą. Nie bądźmy w tej sprawie obojętni.
Ogólnopolskie Centrum Zaburzeń Odżywiania prowadzi wiele różnych form wsparcia dla osób
chorujących na zaburzenia odżywiania oraz ich bliskich: ośrodek leczenia, grupy terapeutyczne, pomoc email, telefon zaufania oraz działania edukacyjno-informacyjne.
Posiadają stronę internetową, na której znajduje się dużo informacji, oraz z której można uzyskać bezpośredni kontakt ze specjalistami.
Z tego da się wyjść, rozwiązania istnieją.


Strona internetowa
Broszura informacyjna
Facebook


Mam nadzieję, że ktoś trafi na tą stronę akurat z mojego bloga i w porę się ocknie. Ja niestety miałam styczność z osobą chorą, jak i sama swego czasu chciałam wglądać jak "wieszak". Skutki były straszne. Włosy leciały garściami, paznokcie były w opłakanym stanie. Twarz wyglądała jak twarz zombie... naprawdę... Trzeba wiedzieć, kiedy przestać. Nie trzeba być kościstym, żeby wyglądać dobrze. Zdrowy, szczupły, wygląd z lekko zarysowanymi mięśniami jest idealny. 

16:22 4 komentarze

Dzisiaj szybki post o moim typowo jesienno-zimowym zakupie. W zimne dni pielęgnacja ust jest dla mnie bardzo ważna. Nie lubię wyschniętych i spierzchniętych warg. W Yves Rocher zaciekawiły mnie pomadki. Były różne wersje, wybrałam regenerującą. Zapłaciłam za nią 9,90 zł. Czy działa? Owszem :)

Zaraz po nałożeniu usta stają się miękkie, wszystkie suche skórki znikają. Czuję, że są dobrze nawilżone. Pomadka nie zamienia się w "białe coś", które często powstaje na moich ustach przy innych tego typu produktach. Delikatnie znika z ust pozostawiając je w świetnym, całuśnym stanie :)
Dodatkowo ładnie, delikatnie pachnie, jest oczywiście bezbarwna i niedroga. To moja ulubiona pomadka ze wszystkich, które do tej pory miałam. Wygrała nawet z masełkiem Nivea. Tej zimy na pewno się nie rozstaniemy!




11:27 35 komentarze

W wakacje moje paznokcie uległy zniszczeniu. Przy tej aktualizacji wyglądały dobrze. Szybko jednak znów zaczęły się rozdwajać i łamać, bo szczęśliwa ich zdrowiem zaczęłam bezmyślnie katować je lakierami. Niestety w tej sytuacji sam utwardzacz sobie nie poradził, odżywka Wibo również nie pomogła.
Skorzystałam więc z pomysłu, który od jakiegoś czasu krąży po blogach. Mówię tu o olejowaniu paznokci. 

Mój przepis wygląda następująco:
Do oczyszczonej buteleczce po lakierze wlałam kilka keratynowych rybek Gal, olej rycynowy i olej Alterra granat i aloes.
Efekty? Jeśli mam mówić szczerze, spodziewałam się efektu WOW. Niestety... Początkowo byłam nawet zawiedziona, bo po miesiącu problem rozdwojonych paznokci nie zniknął. Mimo to olejowałam je dalej. Oczywiście ciągle skracałam paznokcie, aby pozbyć się rozdwojeń. W końcu po dwóch miesiącach odrosły zdrowe. Są teraz mocniejsze, bielsze i nawilżone.

Nie rezygnuje z tej formy odżywiania i regenerowania paznokci. W mojej własnoręcznie robionej odżywce nie ma żadnych szkodliwych składników a efekt z pewnością będzie się utrzymywał, o ile zupełnie nie zaprzestanę olejowania. Dodatkowo składników mam bardzo dużo i starczy mi ich na dłuuuugi czas. 
Aktualnie nie ma dnia, żebym choć raz nie wysmarowała paznokci olejkami. Uważam, że jest to o wiele lepsze od drogeryjnych odżywek.

Dodatkowo w dalszym ciągu używam tylko szklanego pilnika. Przez ostatnie dwa miesiące nie malowałam też paznokci i co za tym idzie nie używałam zmywacza. Biorę również Vita-Miner, żeby uzupełnić ewentualne braki w organizmie. Póki co jestem zadowolona z efektów :)



15:45 28 komentarze
Nowsze Posty
Starsze Posty

O mnie

About Me


Mam na imię Ola. Założyłam tego bloga w 2013 roku, aby udokumentować powrót moich włosów do zdrowia i dzielić się z Wami spostrzeżeniami na temat ich pielęgnacji. Dziś jest to babski blog o wszystkim. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie. Zapraszam ♥

Obserwatorzy

Archiwum

  • ▼  2018 (1)
    • ▼  kwietnia (1)
      • Aktualizacja włosowa kwiecień 2018
  • ►  2017 (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (4)
    • ►  października (1)
    • ►  lutego (3)
  • ►  2014 (96)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (10)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (12)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (14)
  • ►  2013 (128)
    • ►  grudnia (13)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (10)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (11)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (9)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (14)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (6)
FOLLOW ME @INSTAGRAM

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates