środa, 27 listopada 2013

Promocja w Rossmanie - co kupiłam?


Ja też nie uległam promocji w Rossmanie- niestety portfel nieco zeszczuplał, ale takiej okazji nie mogłam przegapić :) Musiałam się tam wybrać, ponieważ i tak skończył mi się puder i podkład.

Co więc wpadło do mojego koszyka?
Podkład Maybelline Affinimat w odcieniu 02 light porcelain. Zawsze szukam czegoś matującego, więc i tym razem nie mogło być inaczej. Zdążyłam już zauważyć, że wybrałam idealny dla siebie odcień, wpadający w żółty, który świetnie stapia się z moją skórą, a mat jest taki, jak w większości przypadków, czyli średni, ale na pewno dłuższy niż przy Rimmel Stay Matte, do którego nie wrócę. Planuje recenzję porównawczą tych dwóch podkładów, bo obydwa są matujące i z podobnej półki cenowej.
Następną rzeczą jest puder Rimmel Stay Matte, który jest świetny i nie zamierzam go zmieniać. Na mojej cerze sprawdza się idealnie.
Kupiłam również korektor Bourjois healthy mix w kolorze 51. Jest to moje pierwsze opakowanie, ale na pewno nie ostatnie. Super zakrywa zaczerwienienia i worki pod oczami.
Rzeczą, której nie mogłam się oprzeć jest eyeliner Maybelline lasting drama. Naczytałam się o nim tyle dobrego, że koniecznie musiałam go mieć. Jeszcze go nie używałam, ale troszkę testowałam. Dołączonym pędzelkiem kreskę maluje się super łatwo.
Na koniec dorzuciłam dwa lakiery do paznokci. Miałam ochotę na coś w odcieniu nude, więc wybrałam Astor, z którego jestem bardzo zadowolona. Nie robi smug i szybko wysycha. Drugim lakierem jest krwistoczerwony Miss Sporty, który też jest dobrej jakości.

A Wy co kupiłyście w Rossmanie? A może którejś z Was udało się opanować szał zakupowy? :)



czwartek, 7 listopada 2013

Antyperspirant Nivea Stress Protect


Jakiś czas temu z ciekawości kupiłam antyperspirant Nivea Stress Protect. Wybrałam go nie bez powodu. Mam sporą styczność ze stresującymi sytuacjami, które z nerwów zalewają mnie potem więc pomyślałam, że jeśli się sprawdzi, będzie strzałem w dziesiątkę. Postanowiłam go więc przetestować.

Do tej pory nie spotkałam się z takim produktem. Zwykle brałam pierwszy lepszy dezodorant z półki i cieszyłam się, jeśli chociaż trochę wytrzymywał. Oczywiście nie wytrzymywał. Nivea Stress Protect DAJE RADĘ chronić mnie cały dzień :) Dzięki niemu mogę czuć się swobodnie w każdej chwili.
Jego zapach jest delikatny, kobiet i nienachalny. Nie zostawia śladów na ubraniach i szybko wysycha. Nie podrażnia wrażliwej skóry pod pachami. Opakowanie jest estetyczne i cieszy oko.
Największym plusem jest jednak świetna skuteczność. To pierwszy dezodorant, który tak dobrze się u mnie sprawdził. Przy następnych zakupach na pewno kupię go ponownie.

niedziela, 3 listopada 2013

Hello November!

Listopad pełną parą, więc czas na inspiracje!