piątek, 5 kwietnia 2013

Wyzwanie: 30 dni przysiadów




Przeczytałam ostatnio na kilku blogach posty dotyczące trzydziestodniowego wyzwania. Chodzi o cały miesiąc robienia przysiadów. Od razu postanowiłam wziąć się do roboty i dwa dni już za mną. 
Poniżej przedstawiam Wam plan i zachęcam do poprawienia wyglądu swojej pupy :)












Może to wyglądać trochę męcząco, ale czego się nie robi dla ładnego ciała i zazdrosnego wzroku koleżanek :P



A tutaj trochę lżejsza wersja dla osób w słabszej kondycji. 


Myślę, że to całkiem ciekawa opcja. Delikatne wyrzeźbienie dolnych partii ciała doda nam pewności siebie latem, kiedy będziemy chodzić w krótkich spodenkach i spódniczkach.  
Warto poświęcić kilka minut dziennie, ale nie zapominajcie o rozgrzewce i prawidłowej postawie podczas wykonywania przysiadów (nogi na szerokość barków, proste plecy)!

34 komentarze:

  1. Ciężka sprawa :P Ale chętnie bym się przyłączyła :) Pasuje zadbać o siebie w końcu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważaj tylko na kolana - przysiady są bardzo męczące dla stawów kolanowych. Z tego względu ja się nie skuszę, aczkolwiek ćwiczenia na pewno przyniosłyby dobre efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra rozgrzewka i nie będzie żadnych kontuzji :)

      Usuń
  3. super sprawa... ja próbuje sie przekonać do ćwiczeń już chyba z miesiac... chociaż co roku sobie snuje takie plany ale mam słomiany zapał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakiś czas temu przełamałam swój równie słomiany zapał i teraz czuję się świetnie :D

      Usuń
  4. życzę powodzenia i sama również się przyłączę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc i ja życzę Ci powodzenia :)

      Usuń
  5. Dziwna akcja i czemu ma służyć ? chyba rozwaleniu kolan jedynie.
    Dla osoby, która nic od lat ze soba nie robi taka akcja jest niszcząca i demotywująca.
    A ćwiczyc należy na całe ciało bo wtedy tylko sa efekty :)
    pozdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozgrzewka przed ćwiczeniami zabezpieczy nasze ciało przed "rozwaleniem". Przysiady wzmacniają nogi i stawy. Wiadomo, że nie każdy jest w stanie podjąć się takiego wyzwania i nikomu nie każę tego robić. Poza tym każdy przy zdrowych zmysłach i świadomy tego, że nie podoła, nie będzie tego robił. Jeśli ktoś od lat nic nie robi, a chciałby zacząć, niech zacznie od kilku przysiadów, stopniowo zwiększając powtórzenia. Z czasem ciało się przyzwyczai, wzmocni i delikatnie wyrzeźbi. Jeśli ćwiczy się regularnie jedną partię ciała, również można zauważyć efekty. Nie każdy potrzebuje modelować całe ciało.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Matko 250 przysiadów? Podziwiam jak toś to zrobi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaczęłam to robić, niestety z powodów zdrowotnych muszę zaniechać wszelkiej aktywności fizycznej do 09.04. Ale od 10.04 znowu biorę się za robotę i powracam do ćwiczeń z Ewą oraz do tych przysiadów :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też musiałam przerwać treningi z Ewą, przez tą cholerną ospę...Lada dzień do niej wracam :)

      Usuń
  8. Przyłączam się:) pierwszy dzień za mną:) super akcja:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna akcja, może też spróbuje?:)

    OdpowiedzUsuń
  10. powodzenia. ja niestety nie dołączę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wytrwałości :P Może się dołączę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czego się nie robi dla pięknej sylwetki :D Ja robię znacznie więcej ćwiczeń na nogi, dla mnie tradycyjne przysiady to za mało, lubię ćwiczyć :D proponuję ci także biegać, to dopiero świetny trening na nogi (i nie tylko) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, trochę męczarni nie zaszkodzi :D Ja robię to i Ewę Chodakowską i planuję wtrącić gdzieś Mel B :D Ostatnio mam dużo mocy! Biegać niestety nie mam za bardzo gdzie, dlatego pozostają mi treningi w domu.

      Usuń
  13. Ja na razie ćwiczę z Ewą ale za jakiś czas może skuszę się na przysiady ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniała alternatywa dla osób które są zmarzluchami i nie koniecznie im wychodzić na powietrze ;) podejmę się tego, a co !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też należę do zmarzluchów :) Życzę powodzenia :)

      Usuń
  15. chyba też powinnam się tego podjąć, ale u mnie niestety ciężko z zapałem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj może pooglądaj różne motywujące zdjęcia? Na mnie to działa :D

      Usuń
  16. och żebym ja nie była taka leniwa i gdybym była grubsza to może tez bym się przyłaczyła do takiego "przysiadowania"

    Zapraszam do zabawy http://modnania.blogspot.com/2013/04/nominacje-do.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba być grubszym, żeby ćwiczyć :) Chodzi o ujędrnianie ciała i utrzymanie się w formie. Przynajmniej u mnie.

      Usuń
  17. ;p Fajna sprawa z tymi przysiadami, chyba i ja się przyłączę ciekawe tylko czy wytrwał w robieniu aż 200 przysiadów ;O

    OdpowiedzUsuń
  18. Robię tą lżejszą - jestem dopiero na 30, ale robię ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe czy w ciąży można wykonywać przysiady Przydałby mi się taki trening.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam na ten temat pojęcia, ale jeśli chcesz zabrać się za jakiekolwiek ćwiczenia koniecznie zapytaj o to lekarza.

      Usuń
  20. ja robię lżejszą wersję, dziś będę robić 55 przysiadów:) a później tydzień przerwy i wersja hard:D

    OdpowiedzUsuń
  21. kurczę, ten post zmotywował mnie do wstania z kanapy :) Bo co roku mam ten problem, że robi się ciepło, można przebrać się w szorty, a moje ciało jest otoczone jeszcze cudowną tłuszczową otoczką :)

    OdpowiedzUsuń
  22. u mnie się kończyły przysiady po 4 dniach:D ale z taką "rozpiską" zaczynam od dziś, a co! jeszcze fajne efekty daje napinanie pośladków !;)

    OdpowiedzUsuń
  23. chętnie bym się przyłączyła, ale niestety na 20 się skończy :D Lubię bardziej skakankę i brzuszki, a teraz rowerek - jeśli chodzi o sport :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)