niedziela, 4 maja 2014

Maska Biovax Naturalne Oleje

Ostatnimi dniami trochę rozszalałam się z postami, ale znalazłam wolny czas i pogoda sprzyjała zdjęciom, więc stwierdziłam, że czas nadrobić blogowe zaległości.

Tym razem przyszła kolej na maskę Biovax Naturalne Oleje. Jest to już moja trzecia maska z tej firmy i nie zdziwi Was na pewno, że znów był to udany zakup. Biovaxy świetnie sprawdzają się na moich włosach. Po każdym denku kupuję następny słoiczek i z każdego jestem zadowlona.

Jeśli jesteście zainteresowane poprzednimi recenzjami, zapraszam:

Wróćmy jednak do dzisiejszej recenzji i zacznijmy od początku.
Standardowo maski Biovax znajdują się w wygodnym, plastikowym słoiczku, dzięki któremu możemy wydobyć kosmetyk do samego końca. Ja nie mam problemu z włożeniem do niego ręki. Uważam, że jest odpowiednio duży, ale jeśli komuś to nie wychodzi, zawsze może użyć łyżeczki. Zamknięcie mogłoby być łatwiejsze w otwieraniu i zamykaniu, ale i tak zbytnio mi to nie przeszkadza.

Zapach tej wersji jest obłędny. Myślałam, że Latte pachnie najładniej, ale zmieniłam zdanie jak tylko powąchałam Naturalne Oleje. Słodki, ale nienachalny, kokosowy, bardzo przyjemny. Uwielbiam nakładać go na włosy.

Konsystencja zdaje się być gęstsza, niż w innych, które miałam, ale ani trochę nie utrudnia to nakładania jej na włosy. Zdaje mi się, że jest to nawet sporym plusem, bo dzięki temu maska nie spływa z włosów, jak to czasem bywa.

Teraz najważniejsze, czyli działanie. Zawsze nakładam ją na włosy po umyciu samym szamponem i zawsze pod czepek i ręcznik. Siedzę tak ile mogę (od 15 do 30 minut) i spłukuję. Po zmyciu jej z włosów stają się one mięciutkie i pachnące. Szkoda, że ten piękny zapach nie utrzymuje się na włosach cały dzień. Dodatkowo włosy są świetnie wygładzone i ładnie się błyszczą. Wyglądają naprawdę zdrowo. Widać, że są nawilżone i odżywione. 

Używam masek Biovax regularnie i uważam, że dzięki nim poprawił się stan moich włosów. Być może powtarzam to przy każdej recenzji, ale naprawdę je uwielbiam :) Dla mnie są idealne, nie widzę w nich żadnych minusów.



10 komentarzy:

  1. ja zawiodłam się już na dwóch maskach z Biovax:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio widziałam ją u siebie w Naturze ale na razie muszę rozprawić się z zapasami a wtedy po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również zawiodłam się na maskach z Biovaxu , nie polubiły się z moimi włosami...

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie używałam, ale dużo o niej słyszałam i skuszę się na nią za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedyś się na pewno skuszę. kurcze tyle fajnych rzeczy do włosów, kiedy to wszystko zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie niestety Biovaxy nie podchodzą, zarówno ta wersja jak i pomarańczowa :-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)