środa, 13 lutego 2013

Drożdże na porost włosów + mój przepis

Dwa dni temu zdecydowałam się ściąć włosy aby pozbyć się wycieniowania. Teraz sięgają równo ramion. Do przyspieszenia ich wzrostu od 1 lutego wcieram w skórę głowy odżywkę Jantar, od 5 lutego biorę CP a od dzisiaj do kuracji dodaję drożdże.
Jeśli chodzi o wcierkę, w poniedziałek (czyli po niecałych dwóch tygodniach!!) po przebudzeniu i spojrzeniu w lustro zauważyłam małe, odstające z głowy włoski. Nie szukałam nic na siłę. Zwyczajnie jak co dzień przeglądałam się w lustrze i padające od tyłu światło zwróciło moją uwagę na taką niespodziankę :) Cieszę się i jestem zmotywowana do dalszej pielęgnacji i kuracji. 

Kilka ważnych słów o drożdżach.
Są to grzyby jednokomórkowe, które żyją wszędzie tam, gdzie znajdą cukry proste. Z uwagi na to, aby zabić drożdże i nie narazić swojego żołądka na choroby, przed ich spożyciem należy zalać je wrzącą wodą lub mlekiem i odstawić do ostygnięcia. Dopiero potem możemy dodać coś słodkiego, co poprawi ich smak. Wcześniej sprawi to, że drożdże będą "żyć" i zaczną rosnąć. Jeszcze raz - najpierw je zabijamy! To bardzo ważne. 
Drożdże posiadają bardzo dużo witamin z gupy B, które poprawiają stan naszych włosów (nadają im sprężystości, hamują wypadanie, regulują porost). Zawierają także witaminę E, czyli tak zwaną witaminę młodości. Znajdziemy w nich także witaminę H, której jedną z ról jest wpływ na właściwe funkcjonowanie skóry i włosów.

Stosowanie:
Jak powszechnie wiadomo, regularne spożywanie drożdży hamuje wypadanie i przyspiesza porost włosów, jak i poprawia stan naszej skóry. My, "włosomaniaczki" stosujemy je głownie do tego. Warto jednak znać ich szersze zastosowanie.
Drożdże wzmacniają organizm, przez co poleca się je uczącej się młodzieży. Zawierają chrom, który zmniejsza nasz apetyt na słodkości. Witaminy B2, B12 i H przyspieszają przemianę materii i likwidują zaparcia. Pomagają w regulacji gruczołów łojowych, co ogranicza powstawanie zaskórników, i leczeniu trądziku. Dotleniają i oczyszczają skórę z toksyn. 


A teraz przedstawiam wam mój przepis na drożdże.

 Kupujemy w spożywczym drożdże piekarnicze. Ich cenna wynosi mniej więcej złotówkę

 Odkrajamy 1/4 (25g) kostki









Rozdrabniamy odkrojony kawałek i wrzucamy do szklanki. Zalewamy wrzącą wodą lub mlekiem. PRZYKRYWAMY TALERZYKIEM i odstawiamy do przestygnięcia.


Moją propozycją na poprawienie ich smaku jest [PO WYSTYGNIĘCIU] dodanie jednej łyżeczki cukru lub miodu i mleko kakaowe w tubce w ilości wedle uznania :) Smak szału nie robi, ale dla miłośniczek słodyczy i czekolady zawsze lepsze to niż drożdże "solo". Zapach też pozostawia wiele do życzenia, więc polecam pić z zatkanym nosem :P




Któraś z Was piła już takie mikstury? Jakie są wasze przepisy i czy zaobserwowałyście jakieś efekty?


Zbierz punkty i wymień je na darmowe pudełko kosmetyków! 

13 komentarzy:

  1. jeszcze nie piłam
    tabletki drożdżowe łykam, Humawit :P wygodna jestem ;)))
    ale mam kostkę w lodówce, może spróbuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że smak jest nieprzyjemny nawet po dodaniu czegoś słodkiego i nie wiem jak długo wytrzymam z tym pomysłem :P Ale jeśli komuś bardzo zależy to może warto spróbować. Niektórzy nawet to lubią :) Ja dosłownie 20 minut temu zaopatrzyłam się jeszcze w Skrzypovitę.

      Usuń
  2. piłam równiutkie 3 miesiące 1/3 kostki dziennie i paznokcie były mega mocne, włosy rosły 2 cm na miesiąc, mniej wypadały, cera ładniejsza :)



    Zapraszam do mnie ;*
    Pozdrawiam



    OdpowiedzUsuń
  3. 1,5 roku temu przy tragicznym stanie włosów piłam przez 3 tygodnie po czym organizm się zbuntował i zaczął źle reagować na drożdże - (za szybko się oczyszczał:)) ale mimo tego dzięki drożdżom zahamowałam proces wypadania włosów :) z chęcią bym do nich wróciła jednak boję się na nowo rewolucji żołądkowych :) - teraz mam przerwę od CP ale wrócę do niego za ok miesiąc :)

    nie przesadzaj z ilością dodatków wzmacniających najlepiej stosować tylko jedną rzecz bo będzie Ci trudno ocenić co tak na prawdę Ci pomogło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieszczęsne drożdże. Jak to mówi moja mama "trzeba cierpieć, żeby być pięknym" :P Ale żołądek to nie przelewki, lepiej odstawić coś, co nam szkodzi.
      Ja z całej kuracji wyrzucam drożdże, bo nie mogę ich przełknąć i nie chcę nawet się do nich przyzwyczajać.
      Marz rację, że przesadzam i nie zauważę co działa najlepiej, ale tak bardzo zależy mi na ich wzroście, że teraz liczy się tylko to.

      Usuń
  4. Nie mozna dodawać do nich cukru! Za nic! W ten sposób zanikają części substancji na których tak nam zalezy! Rzeczywiście szału nie ma jesli chodzi o smak i z pewnością znacznie lepszy jest on po dodaniu czegoś słodkiego, ale jesli zalezy nam na efektach to odradzam dosladzania

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam :) Mam takie pytanie czy to prawda że przy przyjmowaniu drożdży można mieć problemy z gdzybicami ? Czy to jakoś pogłębia ? I wyczytałam na innych blogach o wysypie co to ten wysyp po drożdżach?? I ostatnie pytanie co to cp???

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie boicie się grzybicy w organizmie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Poza tym,zalewane wrzątkiem tracą wiele witamin.

    OdpowiedzUsuń
  8. Poza tym,zalewane wrzątkiem tracą wiele witamin.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja polecam procerin, który można znaleźć na procerin.pl, znajomi polecali i stosuję u siebie, jest ok

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam, bardzo ciekawy artykuł znalazłem na owlosionywojownik.pl/co-na-wypadanie-wlosow-do-200-zl jest podanych kilka świetnych produktów, znajduje się też procerin o którym piszę Marek.

    OdpowiedzUsuń
  11. robiłam kilka podejść do picia droźdzy i jakoś nie mogę, za to pije pokrzywę regularnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)