wtorek, 28 stycznia 2014

Zimowy problem - elektryzujące się włosy

Elektryzujące się włosy to na pewno zimowa zmora niejednej z Was, w tym i moja. Zmiany temperatur nie sprzyjają naszym włosom. W mroźnym okresie nasze czupryny wysuszają się i z łatwością unoszą dookoła naszej głowy :)
Będzie to szybki post w którym powiem Wam co robię, aby sobie z tym poradzić. Wszystkie z wymienionych rzeczy robię na raz. Pojedyncza czynność nie zdziała cudów.


13 komentarzy:

  1. ja bym dodala jeszcze do szczotek plastikowych patent z popsikaniem ich lakierem do wlosow. mi to duzo daje, szczegolnie jesli potem wmasuje we wlosy kropelke olejku:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie używam lakieru do włosów i nie znałam takiego sposobu. Ciekawe :)

      Usuń
  2. Patent z kremem do rąk stosuję :) Nie wiedziałam, że powinnam odstawić TT :) Co do warkocza, to również często czeszę tak włosy, ale przez cały rok, niezależnie od pory roku :D Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam preparatu Iskierka firmy Loton, psikam na ręce i przeczesuję rękami włosy :) Wkrótce napiszę o nim na blogu, więc jeśli jesteś ciekawa to będziesz mogła dowiedzieć się więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie mam problemów z elektryzowaniem się włosów z czego bardzo się ciesze.

    OdpowiedzUsuń
  5. "przypadkowe" kremowanie włosów stosuję, ale nie powiązałam elektryzowania z TT. Trzeba zmienić nawyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zimą po każdym przeczesaniu włosów TT wyglądam jak wiedźma haha :)

      Usuń
  6. od kiedy mam suszarkę z jonizacją włosy faktycznie się nie elektryzują

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje włosy są dziwne, używam tych samych kosmetyków, nie suszę, a raz się elektryzują, drugi raz nie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie ten problem na szczęście nie dotyczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trafne podsumowanie:) Niestety ciężko mi uchwycić ten punkt równowagi, w którym włosy się nie elektryzują i znakomitą większość czasu chodzę z aureolką nad głową i połową włosów przyklejoną do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)