poniedziałek, 6 maja 2013

Siemię lniane na włosy i twarz - maska.


Dzisiaj rano obudziło mnie piękne słoneczko, dzięki któremu jestem w dobrym nastroju :) Już o 11 temperatura wynosiła 20 stopni, a niebo jest cały czas bezchmurne! Czuję lato!
Z tej okazji postanowiłam poświęcić dziś swoim włosom i twarzy trochę więcej uwagi. Wyjęłam z kuchennej szafy siemię lniane i stworzyłam dwie świetne maski. Postanowiłam, że napiszę Wam jak je wykonuje (a jest to bardzo proste) oraz co o nich sądzę. Nie będzie to chyba nic specjalnie nowego, ale chcę wtrącić do wszystkich opinii swoje pięć groszy :)

Do dzieła :)

Maska z siemienia lnianego na włosy

Jest to świetna maska dla włosów suchych, zniszczonych i pozbawionych blasku. Dobrze je nawilży, nabłyszczy i nada im zdrowego wyglądu.

Podstawowe informacje:
Siemię kosztuje max. 5 zł. Musi być niemielone! Dostaniemy je w sklepach zielarskich jak i super/hipermarketach. Po tej masce włosy mogą schnąć dłużej niż zwykle. Nałożenie go na skórę głowy nie powoduje podrażnień, może nawet złagodzić te spowodowane innymi kosmetykami. Zmywa się bez problemu. Z moich proporcji wychodzi tego całkiem sporo.


Wykonanie:
  1. Do garnka wsypuję 2/2,5 stołowej łyżki siemienia i 1,5/2 szklanki wody
  2. Całość gotuję ok. 20 minut na niedużym ogniu pod przykrywką, często mieszając, żeby ziarenka nie przyklejały się do garnka. Najlepiej wziąć taki, który nie przypala. Czas może być różny,ale po pewnym czasie widać, że konsystencja się zagęszcza, zaczyna robić się "glutek". Cały czas trzeba pilnować garnka, żeby nic nie wypłynęło na kuchenkę!
  3. Kiedy mam już żelową konsystencję przestaję gotować. Stopniowo oddzielam ziarenka od "glutka" używając sitka
  4. Ziarenka, które zostają w sitku przerzucam do drugiej miski. Odstawiam je, a żelową maskę nakładam na umyte tak jak zawsze włosy
  5. Nakładam czepek i owijam go ręcznikiem. Całość trzymam tak 20-30 min
  6. Zmywam siemię letnią wodą i nie używam już żadnych produktów do włosów
Efekty:
Nadaje zdrowego połysku. Włosy są wygładzone i dobrze nawilżone, miękkie i gładkie w dotyku. Wyglądają na odżywione i zdrowe.



Maska z siemienia lnianego na twarz

Ta maska bardzo dobrze nawilża skórę twarzy. Zmiękcza ją, koi i redukuje zaczerwienienia.

Wykonanie: (jest dokładnie takie samo jak w przypadku maski na włosy, więc zacznę od punktu 4)
  1. Ziarenka, które zostają w sitku wrzucam do drugiej miski
  2. Miksuję je blenderem
  3. Nakładam na twarz na 15-20 minut
  4. Zmywam letnią wodą
Efekty:
Miękka i widocznie nawilżona skóra. Zaczerwienienia znikają. Likwiduje zaskórniki. Na początku można czuć bardzo delikatne napięcie, które z czasem znika. Ja po tej masce mam wrażenie świeżej, czystej i odżywionej twarzy.



Myślę że siemię lniane to tani i łatwy sposób na odżywienie i nadanie naszym włosom zdrowego wyglądu. Ja raz na jakiś czas funduję swoim taki zabieg. Bardzo lubię efekt, jaki daje na moich mizernych włoskach. Na twarzy również bardzo go uwielbiam. Szczególnie za redukcję zaskórników.

Któraś z Was gotowała sobie kiedyś maski z siemienia? Co o tym sądzicie?
... a podczas pisania tej notki zalałam biurko zupą pomidorową...

31 komentarzy:

  1. kilka razy ja robiłam i na włosy i na twarz ale tak jakos nie zostałam przy regularnym jej stosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja stosuję je kiedy mam trochę więcej czasu i bez skrępowania mogę pochodzić po domu z turbanem na głowie i wysmarowaną ziarenkami buzią :)

      Usuń
  2. u mnie oprócz w.w jest jeszcze picie glutka ;)
    uwielbiam siemię ;) tanie a ile możliwości i jakie działanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie mogę się przemóc i pić "suplementów". Jedynie potrafię regularnie brać je w postaci tabletek, ale tylko wtedy, kiedy jestem naprawdę zdeterminowana. Inaczej zapominam. A ja siemię również uwielbiam, tak jak mówisz - jest tanie i ma świetne działanie :)

      Usuń
  3. Swojego czasu stosowałam na włosy ;)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie stosowałam siemienia lnianego w takich celach.Ale jak tylko mi czas pozwoli to postaram się skorzystać z Twojego przepisu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis jest bardzo prosty. Polecam spróbować w wolnym czasie:)

      Usuń
  5. W swojej pielęgnacji mam lekkie ograniczenia czasowe :) ale jak będę miała trochę wolnego to ruszę do sklepu po to spożywcze cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, ja baaardzo polecam :)

      Usuń
  6. ja kupowałam kilogram za 4,50 zł :) Mega tanio! Najlepsze efekty zobaczyłam podczas picia siemienia. Żel lniany niestety trochę wysuszył mi włosy :( Ale nie poddaję się i nie skreślam go jeszcze ;))) U Ciebie widać super efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie bardzo tanio :) Można też jakoś udoskonalić tego glutka, ale ja się za bardzo na tym nie znam. Wtedy może nie wysuszałby Ci włosów. Jak ktoś lubi takie rzeczy i ma czas to może poeksperymentować :)

      Usuń
  7. Nigdy nie stosowałam siemienia na włosy i twarz, ale słyszałam o jego właściwościach. Będę musiała się na to skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie działa na twarz i włosy, bardzo lubię jego efekty :)

      Usuń
  8. nigdy nie stosowałam :) jednak Twoje włosy są piękne i chyba zacznę stosować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na jakiś czas warto odżywić włosy siemieniem. Efekty są super!

      Usuń
  9. Siemię lniane jest idealne dla moich włosów, eksperymentowałam już z nim wiele razy i się do tej pory nie zawiodłam :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również się na nim nie zawiodłam :)

      Usuń
  10. Włosy wyglądają pięknie i zdrowo, co stanowi dla mnie zachętę do wypróbowania maski :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj! Może na Twoich włosach też zdziała takie cuda :)

      Usuń
  11. Uwielbiam maske do włosów z siemienia ;p Włoski są mega lśniące i miękkie, twój post przypomniał mi że musze ja niedługo zrobić xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawniej maska z siemienia lnianego nie dawała u mnie pozytywnych efektów na włosach.
    Praktycznie nie robiła nic... Teraz ich zachcianki się zmieniły i muszę powtórzyć ten zabieg ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A leży mi to w kuchni i leży, więc może dzięki Tobie coś z tym zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja postanowilam na maj jednolitą kuracje,dlatego w tym miesiącu nie zastosuje po prostu tej maski,ale w przyszłym chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam że siemię lniane jest bardzo dobre ale bardzo nie lubię tego zapachu i jak go czuję to robi mi się po prostu niedobrze a z chęcią bym wypróbowała..
    Dołączyłam do bloga i serdecznie zapraszam do siebie
    http://niissley90.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. zdecydowanie wolę siemię jeść z jogurtem, robiłam maski,a le mnie wkurzały

    OdpowiedzUsuń
  17. o takim zastosowaniu siemienia lnianego jeszcze nie słyszałam :D warto będzie to wypróbować, więcej informacji na jego temat można przeczytać http://leczniczeziola.pl/930/siemie-lniane

    OdpowiedzUsuń
  18. bezdadzieja ,wysusza włosy ...wszystko pięknie ładnie ja spłukuję włosy ,są ślizgie i błyszczące ,po spłukaniu do końca są szorstkie jak papier scierny ,a po wysuszeniu siano :( szkoda ,ale jeszcze sie nie poddaję

    OdpowiedzUsuń
  19. piękna cera, piękne włosy.
    w chwili obecnej piję/jem siemię lniane codziennie rano (wieczorem przygotowuję gluta, rano go spożywam). Ale maski na włosy na pewno spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę koniecznie kupić to cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam efekty siemienia zarówno na twarzy jak i włosach. Kiedyś dostałam okropnego uczulenia od kosmetyku, buzia była czerwona i piekąca. Siemię mnie uratowało już po pierwszym użyciu :)
    z wielką chęcią obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cieszę się, że trafiłam na taki post! Maska lniana uratowała moją wysuszoną skórę głowy. Używałam różnych specyfików, ale to właśnie len okazał się faworytem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)